Parowozownia w Skierniewicach - wrzesień 2023 roku.

część 1

 
Skierniewice to historycznie pierwszy węzeł kolejowy na trasie Kolei Warszawsko - Wiedeńskiej a więc także pierwszy węzeł w granicach Królestwa Kongresowego. Taki status jest udziałem stacji w Skierniewicach od roku 1846. Nie jest więc zaskoczeniem że pierwsza tutejsza parowozownia powstała już rok wcześniej. W 1879 roku lokomotywownię rozbudowano do 24 stanowisk. Została zniszczona w czasie I wojny pospołu przez Niemców i Rosjan i odbudowana już w niepodległej Polsce - pełniła wówczas bardzo ważną rolę na magistralnym szlaku pomiędzy Warszawą a Piotrkowem Trybunalskim i Łodzią Fabryczną. W roku 1942 na miejscu dawnych warsztatów mechanicznych powstały dwa budynki: magazynowy oraz piętrowy administracyjno - socjalny, gdzie urządzono biura, stołówkę i noclegownię. Budynki wzniesiono w stylu modernistycznym z czerwonej cegły według znormalizowanych projektów, opracowywanych w Dyrekcji Generalnej Kolei Wschodniej w Krakowie.
W czasach Polski Ludowej stacjonowały tu najcięższe polskie parowozy - Ty51. Fakt ten był związany z budową linii do Łukowa w roku 1954 i zasadniczym wzrostem przewozów tranzytowych z zachodu na wschód korytarzem transportowym Kutno - Skierniewice - Łuków. Powstała tu wtedy nowa obrotnica o średnicy 23 m. W 1989 roku skończyło się w Skierniewicach stacjonowanie parowozów a 31 października 1991 roku lokomotywownia została zlikwidowana. W 1994 roku zespół parowozowni został wpisany do rejestru zabytków a w roku 2002 przeszedł na własność Polskiego Stowarzyszenia Miłośników Kolei.
opracowano na podstawie informacji z serwisów internetowych dotyczących parowozowni w Skierniewicach.

Można powiedzieć że skierniewicka parowozownia jest doskonale znana. Pasażerowie pociągów jadących od strony Łodzi lub Częstochowy do Warszawy widzą ją codziennie. Mignie na chwilę w oknie i już jej nie ma. Po prostu następna kolejowa budowla przy której stoją jakieś stare wagony. Ale to błąd poznawczy. Hala parowozowni z 23 stanowiskami oraz teren obok niej mieści kilkadziesiąt sztuk zabytkowego taboru - lokomotyw i wagonów. Jest tu kilka prawdziwych unikatów na skalę europejską - PSMK eksponuje tutaj swoją powiększającą się z każdym rokiem kolekcję.
Parowozownię można odwiedzać tylko w wyznaczonych terminach. Były takimi dni otwarte zorganizowane 2 i 3 września 2023 roku - to wtedy się tutaj z Bartkiem wybraliśmy.

min sk 1.jpgTuż za bramą wjazdową na teren parowozowni od strony ulicy Bielańskiej dzień dobry mówi nam pierwszy eksponat. Jest to parowóz OKl27-10.min sk 2.jpgOKl27 to pierwszy parowóz całkowicie zaprojektowany i produkowany w Polsce (Zakłady Hipolita Cegielskiego w Poznaniu). Tendrzak, układ osi 1-3-1. Był przeznaczony do prowadzenia pociągów pasażerskich w ruchu lokalnym co było związane z częstymi zmianami kierunku jazdy. Jego powojennym następcą (a wcale nie jest takie oczywiste) był kultowy parowóz TKt48.
Egzemplarz widoczny na zdjęciu działał głównie na Górnym Śląsku - w Katowicach, Raciborzu i Nysie. Do parowozowni Skierniewice (choć nie od razu na cokół) trafił w roku 1976.
min sk 3.jpgJesteśmy już na terenie parowozowni. Przed wejściem do jednego z budynków wąskotorowy (600 mm prześwitu) parowóz przemysłowy "Ryś" 1541. Pracował na wewnętrznych sieciach cukrowni Łyszkowice i Leśmierz.min sk 4.jpgParowóz Ty51-1. Pierwszy z powojennej serii parowozów o układzie osi 1-5-0 wzorowanej na amerykańskich "trumanach" czyli serii Ty246, przeznaczonej do obsługi bardzo ciężkich pociągów towarowych. Zapewne dlatego początkiem jego kariery była główna szopa "węglówki" w Zduńskiej Woli Karsznicach. Później było równie pracowicie: lokomotywownie Piotrków Trybunalski, Chełm i Dęblin gdzie zakończył służbę w roku 1989 bedąc już w "zapasie długotrwałym". Obecnie oczekuje na renowację.
min sk 5.jpgW komplecie z Ty51-1 mamy oczywiście tender - jest to czteroosiowy 27D51-108.
Seria Ty51 to najcięższe parowozy produkowane kiedykolwiek w Polsce. Powstało 208 egzemplarzy które w latach 50-tych i 60-tych odegrały niezwykle istotną rolę w prowadzeniu ruchu towarowego na sieci PKP.
min sk 6.jpgWjazd na obrotnicę od strony skierniewickiego dworca. Obrotnicę wyjątkową ponieważ nie może się ona obrócić o więcej niż 180°. Prawie połowę miejsca jej obrotu zajęło poszerzenie do czterech torów wyjazdu z dworca PKP w kierunku Koluszek i Łowicza. Kiedyś (jeszcze w latach 70-tych) jej pełna średnica wynosiła 23 m i można było na niej obrócić bądź skierować na stanowisko postojowe pod dachem lokomotywowni nawet parowóz Ty51. Teraz nie jest to już możliwe - z obrotnicy może skorzystać tylko krótki tabor.
min sk 7.jpgJak widać - tory linii do Koluszek i Łowicza przebiegają tuż za płotkiem.min sk 8.jpgDni otwarte i do parowozowni zjeżdża coraz więcej gości a my oglądamy kolejne eksponaty ustawione na zewnątrznej części wachlarza parowozowni.
min sk 9.jpgPierwszy z nich to parowóz tendrzak TKi3-137. Przedstawiciel bardzo popularnej, produkowanej jeszcze przed I wojną światową pruskiej serii T9 (układ osi 1-3-0) przeznaczonej do prowadzenia lekkich pociągów towarowych i lokalnych pasażerskich. W granicach II Rzeczpospolitej (już jako TKi3) znalazło się 320 maszyn tego typu a po roku 1945 Polska doliczyła się ich 213. W czasach PRL z uwagi na przestarzałą konstrukcję i zasadę działania (kocioł na parę nasyconą) były sukcesywnie kierowane na bocznice zakładów przemysłowych lub złomowane.min sk 10.jpgTKi3-137 ma bogatą historię. Wichry ostatniej wojny rzucały nim od okupowanych polskich Kresów Wschodnich i Litwy po Czechosłowację. Do Polski wrócił w roku 1946 po czym pracował głównie jako parowóz manewrowy. Do Skierniewic przyjechał w roku 1992 po wieloletnim staniu w krzakach w Chełmie. Był w rozpaczliwym stanie technicznym i wizualnym ale został odbudowany. Na tyle na ile się dało.
min sk 11.jpgNiektóre pojazdy (możliwe że są wrażliwe na czynniki atmosferyczne) tylko wyglądają spod dachu parowozowni do której niebawem wejdziemy. Ale jeszcze chwilka. Na pierwszym planie po prawej dwuosiowy wagon pasażerski trzeciej klasy typu Ci.min sk 12.jpgTablica na ścianie wagonu informuje o dość dalekiej relacji międzymiastowej. Chcielibyście pojechać takim pojazdem 3 klasy z Olsztyna do Gdyni na drewnianych ławkach ? Ja raczej nie chociaż możliwe że we wczesnych latach powojennych kilkugodzinna podróż w takich warunkach była bardziej normą niż wyjątkiem. Kręgosłup i część ciała poniżej bolą od samego patrzenia :)
min sk 13.jpgJeden z ciekawszych eksponatów - amerykańska cysterna serii USATC (na burcie widnieje numer 17624) wyprodukowana podczas II wojny światowej (rok 1944) na potrzeby armii amerykańskiej. Tabor tego rodzaju pozostał po wojnie w Europie i był wykorzystywany przez zarządy kolejowe w wielu odbudowujących się krajów naszego kontynentu.min sk 14.jpgWagon gęsiarka. Jak sama nazwa sugeruje - wagon kryty do przewozu drobiu chociaż na taki nie wygląda. Z ażurowej konstrukcji ścian bocznych nic nie zostało ponieważ w czasach bardzo odległych został całkowicie przebudowany i funkcjonował jako "stacjonarne urządzenie grzewcze" w Krakowie Płaszowie. Kiedyś zapewne typ Sb lub Sn. Został wyprodukowany w roku 1934. Wtedy gdy z żywym drobiem upakowanym w klatkach kolejami się jeździło.

| część 1 | część 2 | część 3 |
Strona główna | Skierniewice | Mapa serwisu

Liczba gości na stronie od 15 czerwca 2026: 88
Data i czas poprzedniego wejścia: 12 lipca 2026 / 18:31
Średnia wejść dziennie: 4.41

Ostatnia modyfikacja strony: 23 czerwca 2026 2004 - 2026
© Paweł Niedomagała
All rights reserved.
Czas generowania strony: 0.073 sek